Blisko 10 lat mija od debiutu kolekcji kart NHL 2006-07 O-Pee-Chee. Swoistym zbiegiem okoliczności rzecz jasna publikuję ten post powołując się na wspomnianą rocznicę, niemniej jednak czekał on na swoją kolej dobrych kilka miesięcy. Lepiej jednak późno niż wcale.
![]() |
2006-07 O-Pee-Chee |
W paczce znajduje się 6 kart, a 36 paczek składa się na cały box hobby. Na każdy taki box wydawca gwarantuje jedną kartę memorabilia lub (jeśli dopisze szczęście) auto, natomiast w każdej paczce powinna znaleźć się karta z jednego z podsetów. Koszt w sieci to ok. 45$ za wariant hobby. W wariancie retail konfiguracja kart jest podobna, choć nie ma gwarancji trafienia hitu.
Kolekcja jest z pewnością warta zainteresowania, jako że z rocznika 2006-07 można wyjąć wyjątkowych debiutantów. Rookies z tego sezonu to m.in. Evgeni Malkin, Anze Kopitar, Paul Stastny, Phil Kessel czy Patrick O'Sullivan.
O kolekcji:
Set bazowy tworzy 500 kart podstawowych. Inserty obejmują karty z 5 podsetów: Hall Worthy (25), Team Checklists (30), Stat Leaders (15), Rookie/Sophomore Showdown (30), Marquee Rookies (100). Do każdej karty przygotowano parallele - Rainbow, numerowane do #100.
Jak widać szału nie ma jeśli chodzi o różnorodność, choć moim zdaniem produkt jest dzięki temu niejako bardziej "czytelny" i spójny.
Producent przewidział dwa rodzaje hitów: karty memorabilia OPC Swatches (1:36) i auto OPC Autographs (1:360). Zgodnie ze specyfikacją, tę ostatnią można trafić raz na 10 boksów.
Moje trafienia:
Shane O'Brien z Anaheim Ducks wpadł na karcie z podsetu Marquee Rookies. Mimo, że cała kolekcja ma wygląd mocno oldschoolowy, to akurat ten podset wygląda fajnie. Trochę przypomina mi plakaty w stylu retro. Najlepszym graczem, który trafił mi się na bazówkach był moim zdaniem Saku Koivu. Poniżej obie karty wraz z rewersami.
|
|
||||
|
|
Film z breaka:
Ocena zawartości:
2.5/6
Podsumowując ten krótki wpis muszę przyznać, że dostałem dokładnie to, czego się spodziewałem. Ani mniej, ani więcej. Najbardziej popularny insert (w secie 100 kart), rookie raczej gwiazdą nie został, 5 bazówek, bez paralleli, bez hitu. Sam projekt OPC bardzo przewidywalny, choć jest sporo kolekcjonerów, którzy lubują się w takich oldschoolowych designach. Mimo wszystko trafił się goalie, który ląduje w albumie ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę o rzeczowe i kulturalne komentarze. Z góry dzięki!